niedziela, 27 lipca 2014

Kornelia

Kornelia była samowystarczalna.
Sama na siebie zarabiała. Sama o siebie dbała. Sama chodziła do kina. Sama wzywała złotą rączkę do prac z którymi sobie nie radziła. Sama jeżdziła na wakacje.
Taki był jej wybór.
Nic poniżej trzęsienia ziemi jej nie interesowało. Nie chciała letnich uczuc. Wymarzyła sobie wysokie C od pierwszego wejrzenia. Tylko jak do tej pory nic takiego się nie zdarzyło.
Nawet jeśli na początku zaczynało się obiecująco po góra trzecim spotkaniu zaczynało się robić nudno. Niedobrze jej było gdy patrzyła w zachwycone nią oczy.
Bo facet jej marzeń miał być niedostępny a jednak zakochany,czuły ale szorstki. Taki jak...Rett Buttler! Tak,to jest dobre porównanie. Zawsze pociagali ją zimni twardziele,tacy co mieli lód zamiast serca i tylko ona mogła go stopić. Bo przecież była wyjatkowa.
Tylko gdzie takiego spotkać w świecie pełnym metroseksualnych chłopców?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz