Po raz kolejny czytała "Samotnośc w Sieci".
Książka pisana gdy internet był jeszcze świętem,Siecią pisaną z szacunku przez duże S.
Teraz już był zwykłym netem,oczywistością,niezbędnym elementem codzienności.
Dla niej jednak stał się na krótki czas Siecią. Świętem naładowanym emocjami.
Zaczęło się od pomyłki,była w dołku,chciała się wyżalic przyjaciółce,kliknęła nie w to okienko na gg. Jej płaczliwą wiadomośc odebrał Piotr,znajomy którego w zasadzie przypadkiem miała w kontaktach. Przypadkiem akurat był on-line. Przypadkiem odpisał. Przypadkiem nie mogli przestac rozmawiac. Przegadali trzy godziny. O wszystkim,o niczym.
Dawno nie uśmiechała się bez powodu. Nuciła pod nosem szykując kolację dla męża i dzieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz